W książce "Polskie Archiwum X" po raz pierwszy zdradzają sekrety swojej pracy, wciągając czytelnika w niebezpieczną grę, której stawką jest prawda. Książka "Polskie archiwum X. Śledztwa po latach" - Piotr Litka, Bogdan Michalec, Mariusz Nowak - oprawa miękka - Wydawnictwo WAM. Książka posiada 280 stron i została wydana w 2016 r.
Nyska prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie śmierci Jarosława L. z Wójcic pod Otmuchowem. Jego zmumifikowane zwłoki odnaleźli policjanci opolskiego Archiwum X po 7 latach od zaginięcia.
Następną zaletą jest również perfekcyjnie skomponowana muzyka przez Marka Snowa, która dodaje serialowi dużą część klimatu oraz buduje tak ważne tutaj napięcie. Niestety serial traci na wartości po odsunięciu z obsady Davida Duchovny’ego. Ósmy i dziewiąty sezon, bez Foxa Muldera, który napędzał całą ideę Archiwum, staje
Marek (imię zmienione) zaginął w maju 1996 r. To niecodzienna sprawa, ponieważ sąd wydał wyrok mimo tego, że do dziś nie znaleziono ciała mężczyzny. Tatry, P
zespole – jak wspominają po latach jego członko-wie – policjanci porozumiewają się bez słów. Stąd wyniki wykr ywcze grupy, spektakularne zatrzyma-nia i prawomocne wyroki. „Archiwum X” nigdy nie było wydziałem, poli-cjanci z grupy nie b yli też w żaden sposób utajnieni w strukturach małopolskiej policji. Ich pokoje znaj-
Od 6 marca, we wtorkowe wieczory o godz. 23.15, na antenie TVN-u będzie można oglądać serial dokumentalny "Archiwum X - Śledztwa po latach". Pilotażowy odcinek pokazano pod koniec
Archiwum X pracuje również nad inną tatrzańską historią. W 2020 r., po 10 latach, policjanci z grupy zajmującej się głównie niewyjaśnionymi zbrodniami wrócili do sprawy śmierci krakowskiej fotoreporterki. 24-letnia Urszula Olszowska zaginęła 28 lipca 2010 r.
Po 17 latach od zbrodni 16 marca 2021 roku na terenie Gdańska policjanci zatrzymali Dariusza P. Mężczyznę przesłuchiwano w charakterze świadka w toku śledztwa prowadzonego w 2004 roku. Technika działa cuda. Pod koniec marca 2022 roku Prokuratura Okręgowa w Gdańsku skierowała do Sądu Okręgowego w Gdańsku akt oskarżenia przeciwko
Nie zawsze wytypowanie sprawcy po latach kończy się jego skazaniem. Tak było w przypadku sprawy zabójstwa starszej kobiety, do którego doszło w Gdańsku w 1987 r. 29 lat po dokonaniu tej zbrodni policjanci z Archiwum X wytypowali jej potencjalnego sprawcę, zatrzymali go i postawili mu zarzuty. Co ciekawe, zatrzymany w 2016 r. 64-latek na
Z Archiwum X- Śledztwa po latach: Zbrodnie niedoskonale: Inne pliki do pobrania z tego chomika. Windows Doctor 2.8.0.0 pl-full.rar. DLL Files Fixer v3.3.90.3079 pl
1rjI. Policjanci stołecznego archiwum X po czterech latach śledztwa zatrzymali trzy osoby, które mają związek z zabójstwem, do jakiego doszło w styczniu 2014 roku. Wówczas podczas libacji alkoholowej pomiędzy uczestniczącymi w niej mężczyznami doszło do bójki. W jej trakcie jeden z nich, 33-letni dziś Dawid W. śmiertelnie zranił kolegę. W. wraz z konkubiną przewiózł ciało mężczyzny w okolice płynącej w pobliżu rzeki i wrzucił je do niej. Galeria: Brawurowa akcja Archiwum X Kilka dni temu w jednym z mieszkań na terenie Płońska kryminalni przy wsparciu policjantów SPAP-u zatrzymali 3 osoby, mogące mieć związek z zabójstwem. W ich ręce wpadł 33-letni Dawid W. Funkcjonariusze zatrzymali też konkubinę mężczyzny, 48-letnią Iwonę S. oraz jej 25-letnią córkę Natalię S. Według ustaleń policjantów, w styczniu 2014 roku podczas libacji alkoholowej pomiędzy Dawidem W. a jego kompanem miało dojść do bójki, podczas której zginął mężczyzna. Świadkami zabójstwa była konkubina Dawida W., Iwona S. oraz jej córka Natalia. Następnego dnia napastnik wraz z konkubiną na wózku wywieźli zwłoki zamordowanego mężczyzny i wrzucili do pobliskiej rzeki Płonki. Zwłoki zostały odnalezione po trzech miesiącach od zdarzenia. W trakcie śledztwa prowadzonego pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Warszawie zatrzymanemu Dawidowi W. przedstawiono zarzut zabójstwa, natomiast obu kobietom pomocnictwa. Prokurator wystąpił do sądu o tymczasowy areszt dla zatrzymanych. Za zabójstwo grozi kara 25 lat pozbawienia wolności lub dożywotniego pobytu w więzieniu.
Policjanci odsłaniają kulisy pracy Archiwum X Książka to przede wszystkim wędrówka po ludzkim umyśle i odkrywanie jego tajemnic "W polskim wymiarze sprawiedliwości króluje schematyzm" - czytamy "Polskie Archiwum X nie ma zbrodni bez kary" to blisko 300-stronicowa książka. Tajemnicze śledztwa, nowatorskie metody, mordercy schwytani po latach, wnikanie w głąb ludzkiej duszy, a przede wszystkim "relacja z pierwszej ręki". Morderstwo zawsze jest końcem czyjegoś życia, ale także początkiem strachu sprawcy. Każdy z nas, gdy zrobi coś złego, chce pozostać bezkarny. Jednak świat budowany na czyjejś śmierci zawsze bywa kruchy. I choć sprawcy dążą do uporządkowania swojego życia, to "nerwy pamięci zawsze bolą najbardziej". Polskie "Milczenie Owiec" Śledczy zabierają czytelnika w podróż, tam gdzie wszystko się zaczęło. "Dziś to miejsce wygląda zupełnie inaczej. Dwadzieścia lat temu nie było mostu, wyższej uczelni, tramwaju i rozrastającego się jak nowotwór osiedla. Kiedyś była to dzielnic przemysłowa, z małymi fabryczkami i siermiężnymi biurowcami. Dziś mieszkania tu drożeją, knajpki żyłują ceny jak w Rynku, reklamują się biura do wynajęcia". Tak obecnie wyglądają okolice wiślanego wału. To tutaj w 1999 roku wyłowiono fragment ludzkiej skóry. Ta sprawa przez lata miała pozostać owiana tajemnicą, a śledczy zadawać sobie pytanie: kto mógł popełnić taką zbrodnię. Była jednak pierwszą ważną sprawą, która miała dać podwaliny powstaniu krakowskiego Archiwum X. To właśnie opis kulis krakowskiego "Milczenia Owiec" jest osią książki. Historia zamordowanej studentki przewija się przez wszystkie strony. Jest jednak ona tylko pretekstem do opowiedzenia tego, jak przez lata ewoluowało Archiwum X, sposób myślenia pracującym w nim policjantów, łamania schematów. Kto skorzystał na zbrodni? Lata mijały, a sprawa tzw. "Skóry" pozostawała nierozwiązana. Do śledczych trafiałt jednak akta kolejnych spraw. Choć każda z nich była inna, to motywacja działania sprawcy pozostawała niezmienna. To złe emocje – chciwość, strach, żądza dominacji, pycha i poczucie bezkarności. Jednak każda sprawa zaczyna się od podobnych pytań, które kotłują w głowach śledczych: kto skorzystał na zbrodni, kto może być sprawcą, jakich śladów i dowodów szukać. Okładka książki Śledczy z Archiwum X nie szukają jednak utartych schematów. Są przeciwnikami bezkrytycznej wiary w nowe technologie i badania genetyczne. Zamiast zastanawiać się jak szybko umorzyć sprawę, myślą co zrobić, aby ją rozwiązać. Pytają. Tak jak w przypadku sprawy z 2006 roku spod Tarnowa. Pod płotem wiejskiego cmentarza znaleziono martwego mężczyznę. Denat był elegancko ubrany i oparty o drzewo. Sekcja wykazała, że był bardzo pijany. Prokuratura uznała, że mężczyzna zmarł z powodu upojenia alkoholowego i bez udziału osób trzecich. "Zwróciliśmy uwagę na jedną rzecz: znaleziony obok cmentarza człowiek, choć był mocno pijany, nie miał w ogóle ubrudzonego ubrania ani ubłoconych butów…Przecież musiał się tam jakoś dostać! Brak śladu był w tej sprawie śladem" – wspominają policjanci. Blisko 10 lat po odnalezieniu zwłok zapadły wyroki sądowe. Ta właśnie obserwacja, zadawanie pytań i dedukcja są największą bronią krakowskiego Archiwum X. "Jeśli ktoś płacze na czyimś pogrzebie, to wcale nie musi oznaczać, że rozpacza z powodu śmierci tej osoby. Może na przykład zmarły był mu winien pieniądze, których już nigdy nie odda". Sądowa rzeczywistość Książka to także historia zderzenia się śledczych z sądową rzeczywistością. Konfrontacja myślenia ze schematyzmem. Starcie logiki z procedurami i "kluczem postępowań". "W polskim wymiarze sprawiedliwości króluje schematyzm. Jeżeli sprawca nie pozostawia śladów wpisujących się w szablon dowodowy, jest uniewinniany, a sam proces nazywany poszlakowym. Szablon jest wygodny, bo nie trzeba myśleć, stąd jego popularność"(…). "Takim dowodem jest ciało. Trzeba je ukryć. Pozbyć się go. Dowodem jest krew na miejscu zbrodni lub kawałkowanie zwłok. Sprawca sprząta po sobie(…). Wie, że materialistycznie nastawiony do dowodów wymiar sprawiedliwości uznaje jedną paranaukową zasadę: nie ma zwłok, nie ma sprawy". To tylko fragment tego, co możemy wyczytać z książki "Polskie Archiwum X nie ma zbrodni bez kary". I choć policjanci zabierają nas w świat zbrodni, to jednak ta książka to przede wszystkim wędrówka po ludzkim umyśle i odkrywanie jego tajemnic. Jednak ten, kto na kartkach tej lektury będzie chciał znaleźć odpowiedź na pytanie "czy istnieje zbrodnia doskonała" rozczaruje się. Jak podkreślają sami policjanci "Archiwum X" to idea łącząca ludzi wierzących w sprawiedliwość. A na każdą niewyjaśnioną sprawę przyjdzie czas. Chcesz być na bieżąco z najważniejszymi informacjami dnia? Polub Onet Wiadomości na Facebooku! (AW)
wysyłka: niedostępny ISBN: 978-83-277-1174-8 EAN: 9788327711748 oprawa: Miękka podtytuł: Śledztwa po latach format: język: polski liczba stron: 280 rok wydania: 2016 Opis produktu POZNAJ KULISY SUKCESÓW ELITARNEJ POLICYJNEJ JEDNOSTKI ŚLEDCZEJ Z KRAKOWA Podobno ludziom zdarza się znikać bez śladu. Podobno istnieje coś takiego jak zbrodnia doskonała. Podobno czas leczy rany. W policyjnych statystykach zaginięć kryje się mroczny sekret - "ciemna liczba zabójstw". "Archiwum X" to pierwsza w Polsce jednostka rozwiązująca po latach niewyjaśnione sprawy kryminalne. Udowadnia, że nic, a zwłaszcza ludzie, nie ginie bez śladu. Że sprawiedliwość w końcu dopadnie każdego mordercę. Że sumienia nie da się zagłuszyć. Że najbardziej przerażające historie pisze samo życie. Dzięki doskonałemu wyczuciu ludzkiej psychiki, nowoczesnym metodom śledczym, wytrwałości i zaangażowaniu krakowscy policjanci odnoszą spektakularne sukcesy, obalając mity i stereotypy na temat policji. W książce "Polskie Archiwum X" po raz pierwszy zdradzają sekrety swojej pracy, wciągając czytelnika w niebezpieczną grę, której stawką jest prawda. x